Inwestor suplementem pomysłu

Jerzy Baranowski

EcoLife Firma Handlowa

O wejściu na rynek z suplementem diety, o właściwościach wzmacniających i tonizujących przygotowywanym według Chińskiej receptury - opowiada właściciel firmy EcoLife, Jerzy Baranowski.

Czym zajmuje się Pana firma?

EcoLife jest firmą handlową. Zajmujemy się importem i eksportem suplementów diety.

Od czego zaczęła się Pana przygoda z biznesem?Jak wyglądały początki działalności?

Moja przygoda z biznesem zaczęła się od nawiązania kontaktów ze stroną chińską.

Co było dla Pana największą trudnością w momencie startu firmy?

Zdecydowanie brak kapitału. Wpadłem na pomysł działalności, uważałem, że w tym sektorze, branży spożywczej moja firma będzie miała dużą szansę na sukces, jednak bez kapitału miałem związane ręce.

Co uważa Pan za największy sukces pana firmy i największą porażkę?

Największym sukcesem było dla mnie zarejestrowanie w Polsce chińskiego suplementu diety oraz otrzymanie zezwolenia GIS na import i wprowadzenie preparatu na polski rynek.
Za największą porażkę uważam to, że nie rozpocząłem sprzedaży przez brak kapitału.

Jakie problemy spotyka Pan w codziennej działalności biznesowej?

W tej chwili najistotniejszym i właściwie jedynym moim problemem jest  pozyskanie środków na rozwój firmy. Zakładam sprzedaż roczną na poziomie trzydziestu milionów złotych, ale bez kapitału nie uda mi się rozwinąć działalności.

Gdyby uda się Panu pozyskać finansowanie, w jakim kierunku rozwinie Pan firmę?

Środki będą przeznaczone na rozwój infrastruktury firmy i rozszerzenie sprzedaży. Planuję rozwinąć stronę internetową by klienci mogli zamawiać preparat ziołowy również przez internet.

Na co poszukuje Pan kapitału? Jaka kwota wystarczyła by na początek?

Pieniędzy poszukuję na zakup i import z Chin preparatu oraz rozwinięcie marketingu. Zależy mi na dotarciu do jak największego grona odbiorców. Poszukuję inwestora lub udziałowca, który byłby w stanie zainwestować minimum dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych, żeby jednak firma mogła rozwinąć skrzydła potrzebne jest znacznie więcej. Myślę, że dwa i pół miliona złotych to kwota, która dałaby możliwość prawdziwego rozwoju.

Dlaczego uznał Pan znalezienie inwestora za najlepszą formę finansowania? Czy nie obawia się Pan utraty kontroli nad firmą?

Uznałem znalezienie inwestora za najlepszą, ale też jedyną możliwą formę finansowania. Niestety nie udało mi się otrzymać kredytu bankowego.
Myślę,że każdy właściciel obawia się utraty kontroli nad firmą. Jednak kto nie ryzykuje ten nie zyskuje.

Co poradziłby Pan osobom, które dopiero rozpoczynają karierę w biznesie?

Żeby się nie poddawały jeżeli wierzą w swój projekt.

Rozmawiała Katarzyna Łysek

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka