Przez niewiedzę do sukcesu

Przeszło pół miliona użytkowników i 33 mln odsłon miesięcznie. Te imponujące statystyki to GoldenLine.pl, pierwszy w Polsce serwis społecznościowy poświęcony karierze i pracy.

Zaczęło się od fascynacji internetem. Mariusz Gralewski, pomysłodawca i prezes
zarządu GoldenLine miał znajomego, który próbował wdrożyć system online dla szkół. Przedsięwzięcie nie zakończyło się sukcesem, ale zwróciło uwagę przyszłych przedsiębiorców na potęgę internetu. Tak powstał pomysł, by stworzyć system rekrutacji online. Prace nad pierwszą odsłoną portalu rozpoczęły się trzy dni później. Jednak po kilku miesiącach młodzi twórcy serwisu zrozumieli, że idea nie jest nowa i na rynku pojawiły się już podobne portale.

Postanowili zatem poszukać innej niszy. Wówczas bardzo dynamicznie rozwijały się serwisy społecznościowe takie jak MySpace i LinkedIn. Pojawił się więc pomysł, że przydałoby się miejsce w sieci, gdzie można spędzać wolny czas, a przy okazji oferować pracę i zadbać o własną karierę.
W ten sposób w sierpniu 2005 roku powstał serwis GoldenLine.pl. Dwudziestoparoletni założyciele  - Mariusz Gralewski, Jakub Skoczylas, Jacek Erd i Radosław Kobus, do których rok później dołączył Marcin Pytel uruchomili system i szybko przekonali się, że serwis jest mało wygodny dla użytkownika i nie zachęcał do odwiedzin. Przekonali się o tym rozmawiając z potencjalnymi inwestorami. Te rozmowy pozwoliły na wprowadzenie poprawek, które szybko przyniosły wzrost ruchu na serwisie.

Jak przyznają sami autorzy, do sukcesu zaprowadziła ich raczej niewiedza i brak świadomości, jak wiele musieli się jeszcze nauczyć. Jednak wyciągali wnioski z błędów i wierzyli w projekt, co zaowocowało kontaktami z ludźmi, którzy pomogli im się wybić.


GoldenLine wyrósł na ogromnym zainteresowaniu serwisami społecznościowymi, takimi jak m.in. Profeo. Zasady działania takich serwisów są podobne, ale GoldenLine wyróżnia się wśród nich, gdzyć użytkownik rejestruje się i tworzy swój profil zawodowy, najczęściej zamieszczając CV. Profil jest więc bardziej oficjalny niż na portalach towarzyskich typu Facebook, czy Grono.pl. W GoldenLine nie ma nicków, są tylko prawdziwe nazwiska i zdjęcia. Użytkownicy dyskutują na wewnętrznych forach, gdzie każdy znajduje coś dla siebie. Spotkamy tu ludzi o najróżniejszych zainteresowaniach, zarówno zawodowych, jak i prywatnych czy hobbystycznych. Olbrzymim atutem tego serwisu jest dodatkowo fakt, że użytkownicy są ludźmi pracującymi i wykształconymi. Czyli idealna grupa docelowa dla reklamodawców.


Jednak zarabianie na serwisie początkowo było bardzo trudne, gdyż brakowało nie tylko odpowiednich kontaktów z klientami, a założyciele nie wiedzieli czym jest sprzedaż. Przychody ruszyły dopiero, gdy po artykule prasowym do młodych pasjonatów dołączył doświadczony dyrektor sprzedaży. Wyłożył pieniądze, rozbudował dział sprzedaży. I firma zaczęła zarabiać. W roku 2005 i 2006 przychody były symboliczne – 5 zatrudnionych i 5 tys. miesięcznego przychodu. Ale rok 2007 to już blisko 1 mln zł, a rok 2008 przyniósł ponad 3 mln zł przychodu. Dało to odpowiednio około 200 i 500 tys. zł zysku netto. Średni przychód na użytkownika w 2008 r. wyniósł 7,4 zł. Kryzys zablokował wysoką dynamikę w 2009 roku, ale w planach i tak było ponad 4 mln zł. Liczba zatrudnionych wzrosła z 10 w 2008 roku do 50 osób w 2009. Największy jest dział sprzedaży.


PK/AIP (partner intencyjny projektu "Owoce Biznesu")

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka